Wieczór i noc

Po lampce wina masz ochotę na przekąski. Skąd ten apetyt?

Kolacja skończona, a po kieliszku wina chipsy na stole nagle wydają się wyjątkowo kuszące.

Magdalena Góźdź · Psycholog i psychodietetykAktualizacja: 13 października 2026 · Czas czytania: 2 min

Kolacja skończona, a po kieliszku wina chipsy na stole nagle wydają się wyjątkowo kuszące. Sięgasz po kilka, potem po kolejne. Jeśli zauważasz u siebie taki wzorzec, warto wiedzieć, że alkohol może wpływać na ilość jedzenia i przyjemność z jego smaku.

Alkohol może zmieniać to, ile zjesz

W zestawieniu badań dorośli po alkoholu przeciętnie jedli więcej niż po napoju bez alkoholu. Energia z napoju nie sprawiała też, że automatycznie jedli mniej podczas posiłku. Organizm nie wyrównywał więc całej sytuacji prostą zasadą: „wypiłam, to będę mniej głodna”.

W jednym z małych eksperymentów po alkoholu uczestnikom bardziej smakowały tłuste, słone potrawy i jedli ich więcej. Inne badanie pokazało, że znaczenie miały również rodzaj napoju i oczekiwania związane z piciem. Nie da się tego sprowadzić do jednej reakcji u wszystkich.

To nie jest przepis na Twój piątkowy wieczór

Większość takich badań dotyczyła pojedynczego posiłku, często w laboratorium i z udziałem młodych dorosłych. Pokazują, że zjawisko może występować, ale nie wyliczą, ile zjesz po konkretnym kieliszku. Większa ilość jedzenia sama w sobie nie oznacza też napadu objadania.

Jak wykorzystać tę wiedzę?

Nie pomijaj posiłku po to, żeby „zrobić miejsce” na alkohol. Jeżeli na spotkaniu jesz inaczej niż planowałaś, następnego dnia nie musisz tego odrabiać głodówką czy dodatkowym treningiem. Zadbaj o zwykłe posiłki i przyjrzyj się temu, co wydarzyło się wieczorem.

Możesz sprawdzić: czy przed wyjściem byłam głodna? Czy jedzenie kusiło mnie bardziej po alkoholu? Jak wygląda podobny wieczór z napojem bezalkoholowym? Nie chodzi o liczenie każdej przekąski, tylko o rozpoznanie tego, co wpływa na Twoje wybory.

Gdy picie lub jedzenie po alkoholu regularnie wymyka się spod kontroli i przynosi konsekwencje, które Cię obciążają, warto szukać wsparcia. Przy problemie z piciem właściwym kierunkiem jest lekarz lub specjalista terapii uzależnień; przy trudnościach z jedzeniem - specjalista pracujący z zaburzeniami odżywiania.

Przyjrzenie się temu wzorcowi może dać Ci konkretną informację o sobie. Samo hasło „muszę mieć silniejszą wolę” jej nie daje.

Źródła

  1. Kwok i wsp. - alkohol a spożycie energii z jedzenia: przegląd i metaanaliza
  2. Schrieks i wsp. - umiarkowany alkohol a spożycie i nagroda z jedzenia
  3. Yeomans - krótkoterminowy wpływ alkoholu na apetyt: kontekst i ograniczanie jedzenia