Przez cały dzień ogarniasz zadania, ludzi i decyzje. Wieczorem siadasz i wreszcie możesz odetchnąć. Sięgasz po jedzenie, a potem pojawia się myśl: „Znowu zabrakło mi silnej woli”. To częste wyjaśnienie. Ale samo wieczorne jedzenie nie pozwala ocenić, ile masz samokontroli.
Czy silna wola działa jak bateria?
Przez lata popularna była teoria, że wysiłek zużywa zasób samokontroli, podobnie jak telefon zużywa baterię. Duże badania próbujące powtórzyć wcześniejsze wyniki nie potwierdziły jednak wyraźnie tej prostej historii: w jednych efektu nie było, w innych był bardzo mały.
Co ważne, były to zadania laboratoryjne, a nie obserwacje kolacji po pracy. Nie mówią nam, dlaczego Ty jesz wieczorem. Pokazują natomiast, że „skończyło się paliwo do kontroli” nie jest pewnym naukowym wyjaśnieniem każdej takiej sytuacji.
Zmęczenie jest realne. Sprawdź, co jeszcze było w ciągu dnia
To, że teoria nie daje prostej odpowiedzi, nie unieważnia Twojego zmęczenia. Zamiast oceniać charakter, spróbuj odtworzyć dzień. Kiedy ostatnio jadłaś? Czy posiłki były wystarczające? Co oznacza „trzymam się”: mam regularny plan czy przez wiele godzin ograniczam jedzenie?
Przyjrzyj się też temu, co daje Ci wieczorne jedzenie. Może to chwila przyjemności, odpoczynku albo pierwszy spokojny posiłek. To pytania do zrozumienia własnej sytuacji, nie wnioski z badań nad samokontrolą.
Ułatw sobie jeden element wieczoru
Jeśli problemem jest pominięty obiad, zadbaj o dostępną okazję do jedzenia wcześniej. Jeśli po pracy nie masz siły przygotować kolacji, miej prosty posiłek, który lubisz. Jeżeli jedzenie jest jedynym momentem odpoczynku, poszukaj także innej formy, która daje Ci ulgę. Nie musi zastępować kolacji ani przyjemności z jedzenia.
Gdy regularnie czujesz utratę kontroli, jedzenie mocno Cię obciąża lub próbujesz je później „odrabiać”, warto porozmawiać ze specjalistą pracującym z zaburzeniami odżywiania.
Na początek zamień „czemu znowu nie dałam rady?” na „co w moim dniu sprawiło, że wieczór był trudny?”. Odpowiedź może podpowiedzieć zmianę, którą łatwiej wprowadzić niż kolejną obietnicę silniejszej kontroli.
