Wiedza

Diety i zaczynanie od nowa

Zasady jedzenia, odstępstwa od planu i powroty do diety.

Aplikacja mówi, że zjadłaś wystarczająco. Ty nadal jesteś głodna

Wpisałaś kolację. Aplikacja pokazuje, że wykorzystałaś limit, ale Ty nadal jesteś głodna.

„Cheat day”. Kogo właściwie oszukujesz, jedząc pizzę?

Zamawiasz pizzę i mówisz: „Dzisiaj mogę, mam cheat day”. W tygodniu się pilnowałaś, więc teraz jest dzień, w którym wolno zjeść inaczej.

Dieta z powodu choroby nie jest sprawdzianem silnej woli

Masz rozpoznaną chorobę i zalecenia dotyczące jedzenia. Potem trafiasz na post: „Nie dziel produktów na dozwolone i zakazane”.

Waga spada, ale jedzenie zajmuje Ci coraz więcej myśli

Schudłaś. Ktoś mówi, że świetnie wyglądasz, a Ty zastanawiasz się, jak wyjść z zaproszenia na wspólną kolację.

Ograniczasz jedzenie czy ciągle o nim myślisz?

Jesz kanapkę i od razu myślisz, że pieczywa miało dziś nie być. Obiad był zwyczajny, ale wieczorem masz poczucie, że znowu nie udało Ci się „trzymać diety”.

Skąd tyle myśli o słodyczach, skoro miałaś je ograniczyć?

Rano postanawiasz, że dziś bez słodyczy. Po południu kilka razy zaglądasz do szafki.

Czujesz głód, ale do dwunastej jeszcze nie wolno jeść

Jest dziesiąta, a pierwszy posiłek zaplanowałaś na dwunastą. Jesteś głodna, ale czekasz, bo tak działa Twoje okno jedzenia.

Dlaczego plan na jutro tak dobrze działa tylko wieczorem?

Wieczorem wszystko wydaje się proste. Jutro zjesz mniej, nie będziesz podjadać, przygotujesz obiad.

Masz dość diety. Co właściwie ma zmienić przerwa?

Masz dość liczenia, planowania i sprawdzania, czy jeszcze możesz coś zjeść.

Jedno ciastko i dzień stracony. Co wydarzyło się po pierwszym kęsie?

Jesz ciastko. Chwilę później pojawia się myśl: „Skoro już zjadłam, dzień jest stracony”.

Dlaczego ciągle zaczynam dietę od nowa?

Na początku masz motywację, potem przychodzi trudniejszy dzień i plan przestaje działać. Sprawdź, czy problemem jest głód, sztywne zasady czy wymagania niedopasowane do codzienności.